Zgłosiła się mama z życzeniem uszycia prostego Mei Tai' a w trybie pilnym. Dlatego maszyna przejechała 240km aby spełniać swą powinność na wyjeździe urlopowym. I tak częściowo wyjazdowo, częściowo domowo w porze nocnej powstało nowe nosidło.
A do literek dołączyła jeszcze pielusia. Tetrowa pieluszka (0,5mx0,5m) z gładziutką, aksamitną lamówką w kropeczki i wyhaftowanym imieniem właścicielki.
Przyszedł czas aby włączyć do grona Chrześcijan kolejną duszyczkę - Anna Weronika - moja cudna siostrzenica :) Ciocia zmajstrowała Anusi kartkę ubrankową z życzeniami zmajstrowanymi przez wujka :)